środa, 18 grudnia 2013

Panie, przymnóż nam wiary (4) - fr. Filip Boháč OP


Środa. Czytania ze Mszy świętej 18 grudnia: Jer 23, 5-8; Ps 72; Mt 1, 18-24.


Pod koniec rekolekcji warto podkreślić pewien aspekt, o którym do tej pory niewiele mówiliśmy. Wiara nie dotyczy tylko prawdy o samym Bogu, ale także o Jego Opatrzności, czyli o Jego planach dla nas i świata. Przedmiotem wiary nie są więc tylko prawdy uniwersalne – np. Bóg pragnie zbawienia każdego człowieka, ale czasami także sprawy bardzo osobiste jak na przykład powołanie.


wtorek, 17 grudnia 2013

Panie, przymnóż nam wiary (3) - fr. Filip Boháč OP


Wtorek. Czytanie: Prz 9,1-6; Psalm 34(33) (20. niedziela zwykła, rok B). Ewangelia: J 6, 41–51


Fides quod – quem – qua


Ten fragment Ewangelii jest częścią Jezusowej mowy eucharystycznej, która jest doskonałym przykładem, jak nie powinno się robić kampanii wyborczej: na początku, po cudownym rozmnożeniu chleba, szedł za Nim zachwycony tłum kilku tysięcy ludzi, gotowych obwołać Go królem. Lecz Jezus zraził ich totalnie niezrozumiałą mową, a większość Jego słuchaczy najpierw szemra, później mówi: „Któż tego może słuchać” – no i znika. Zostaje tylko garstka najwierniejszych.


poniedziałek, 16 grudnia 2013

Panie, przymnóż nam wiary (2) - fr. Filip Boháč OP


Poniedziałek. Czytanie: 1Kor 2, 1–9, Psalm 111 (110), Ewangelia: Mt 8, 5–13 (setnik z Kafarnaum)


Wiara setnika z Kafarnaum


Czym się wyróżnia wiara setnika z Kafarnaum, że Jezus tak się nią zachwyca? Dlaczego do tej pory powtarzamy jego wyznanie przed komunią świętą podczas każdej Mszy świętej?
Żydzi widzą cudowne uzdrowienia, egzorcyzmy i dochodzą do wniosku: Bóg działa przez Jezusa. Dlatego przychodzą tłumnie, przynoszą chorych itp. To całkiem nieźle. A jednak – traktować Jezusa jako narzędzie mocy boskiej to za mało. Żeby otrzymać cudowne uzdrowienie, nie trzeba spotykać Jezusa – w końcu też źródło w Lourdes może dać ten sam efekt.


niedziela, 15 grudnia 2013

Panie, przymnóż nam wiary (1) - fr. Filip Boháč OP


Niedziela. Ewangelia: Mt 11, 2–11 (Jan Chrzciciel: czy też innego mamy oczekiwać?)


Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać? Bardzo dziwne, że właśnie Jan Chrzciciel zadaje owo pytanie. On, który jako pierwszy z ludzi rozpoznał Mesjasza, jeszcze zanim się narodził. On, który mówi o Jezusie: Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata i wysyła swoich uczniów do Niego. A teraz wątpi i pyta, czy Jezus jest rzeczywiście Zbawicielem. A Jezus odpowiada wskazując tylko na to, co Jan sam widzi – że się spełnia, co mówił Izajasz: ślepi widzą, chromi chodzą… 

środa, 11 grudnia 2013

Teraz nadeszła dla Was godzina powstania ze snu! (Rz 11,13)

źródło: http://www.sluzew.dominikanie.pl
Fakt, że zaczął się Adwent dotarł do mnie, kiedy usłyszałem podczas Eucharystii w pierwszą niedzielę Adwentu słowa drugiego czytania z listu św. Pawła do Rzymian: „Rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła. żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom.” (Rz 13,11-14) Fragment, krótki, mocny i konkretny. Proste wezwanie: Dość bylejakości, czas wstawać!

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Świętokrzyskie kazanie 2013 (Memento Mori) - fr. Filip Boháč OP



Homilia wygłoszona przez O. Filipa w czasie tegorocznej pielgrzymki wędrowników na Święty Krzyż w niedzielę 29.09.2013 podczas Mszy świętej prymicyjnej w Bazylice Mniejszej Świętej Trójcy i Sanktuarium Relikwii Krzyża Świętego.

Homilia jest komentarzem do fragmentu Ewangelii czytanego w XXVI Niedzielę Zwykłą roku C, tj.: przypowieści o Łazarzu i bogaczu (Łk 16, 19-31).

czwartek, 5 grudnia 2013

Moja Europa - AB HR

Na początku lat dziewięćdziesiątych wojaże zagraniczne były jeszcze rarytasem. Pamiętam kiedy nasza drużynowa wybierała się na Eurojam do Vitterbo, w 1994 roku - ależ chciałyśmy pojechać razem z nią! Pierwsza okazja na dłuższy wypad poza granice kraju nadarzyła się już w 1997 roku, kiedy skromna reprezentacja przewodniczek z Lublina wyjechała, (po raz pierwszy w błękitnych mundurach!) na Światowe Dni Młodzieży do Paryża. Wyjazd stał się dla mnie – oprócz ogromu różnorodnych, pozytywnych doświadczeń, silnym impulsem do nauki francuskiego. Nie zdawałam sobie naonczas sprawy z tego, że język, o którym Sienkiewicz pisał: ”wszelako nie wyrozumiesz, bo to jest mowa taka, jakobyś cynowe misy potrząsał”, zadziała jak komunikacyjny wytrych, otworzy wiele wrót i stanie się niezbędnym narzędziem pracy u podstaw, jaką trzeba było wykonać w pierwszych latach po wejściu do FSE, od tłumaczenia publikacji, aż po organizację najważniejszych wydarzeń tamtych czasów – Eurojamu w Żelazku i rozlicznych spotkań oraz wyjazdów szkoleniowych. Paradoksalnie, chciałabym wywołać z raptularza historię wyprawy w przeciwnym zgoła, niż zachodni, kierunku. Po latach ustawienia wektora na Okcydent, studiach przeżytych częściowo nad Loarą i frankofońskich fascynacjach...z pewną ulgą dokopałam się do swoich korzeni. Ciągnęło mnie na Wschód.

Mój Kościół - Magdalena Gzik HR

Na mój honor z łaską Bożą przyrzekam całym życiem służyć Bogu, Kościołowi, mojej Ojczyźnie i Europie chrześcijańskiej…. – pierwszy raz wypowiedziałam te słowa jesienią 2000 r., jako uczennica szkoły podstawowej. Przyrzekałam, że chcę całym życiem służyć Kościołowi. Co to znaczy? Czym jest dla mnie Kościół? Jak rozumiem i przeżywam Kościół?
Z perspektywy czasu muszę powiedzieć, że miałam dużo szczęścia wychowując się w parafii św. Barbary w Łęcznej i uczestnicząc w życiu tej dość nietypowej parafii. To, że jest nietypowa odkryłam dopiero wtedy, gdy przyjechałam do Warszawy na studia. Nagle okazało się, że to co dla mnie było normalne, w czym wzrastałam, do czego przywykłam jest w pewnym sensie wyjątkiem, a nie regułą.

Mój Kościół - ks. Paweł Tambor

Samo wyrażenie „mój Kościół” jest niezwykle bogate i niesie ze sobą wiele ważnych dla mnie skojarzeń. Kościół jako rzeczywistość wciąż na nowo odkrywana, tajemnicza, fascynująca, doświadczana tak realnie – czasem w bólach. Kościół jako ludzie, wspólnota. Wiem, że brzmi to frazesowo, ale dla księdza, pewnie także dzięki zasadniczości celibatu, relacja do wspólnoty, którą widzi jako Kościół, ma fundamentalne znaczenie. Jezus, ustanawiając Piotra skałą, wypowiada to samo: „mój Kościół”, „na tobie zbuduję mój Kościół”. Głowa człowieka blisko mojej głowy, przedzielona kratą. Głowa starca, który ma odwagę mówić młodemu księdzu po cichu swoje grzechy. To jest „mój Kościół”. Intensywność przekonania, z którym można wypowiadać to „mój”, to przecież przeżywanie Kościoła także jako czegoś wybranego, wyniesionego z domu, ale niejako zobaczonego w dorosłości na nowo.

poniedziałek, 25 listopada 2013

Szczęście i porządek. Rozmowa Tomasza Podkowińskiego z profesorem Witoldem Kieżunem




Jak się wydaje, postać i dorobek prof. Witolda Kieżuna są w Polsce szerzej nieznane i zarazem niedoceniane. Potwierdziła to przypuszczenie moja prywatna „sonda”, jaką przeprowadziłem wśród znajomych.
Tymczasem profesor Kieżun zasługuje na to, aby poznać go bliżej, nawet nie tyle jego samego (choć jego przeżycia mogłyby być kanwą wielu książek, i to zarówno sensacyjnych – o jego przeżyciach wojennych i powojennych, jak i humorystycznych – o jego doświadczeniach w PRL-u), co jego przemyśleń. Profesor Witold Kieżun, „kolumbowy” rocznik 1922, jest bowiem światowej klasy i sławy specjalistą od zarządzania (18 lat mieszkał w USA i Kanadzie, gdzie wykładał na najlepszych uniwersytetach), a swoje teorie wcielał także z powodzeniem w praktyce. Jest jednocześnie gorącym patriotą, mocno zatroskanym polską rzeczywistością.

poniedziałek, 18 listopada 2013

Ekspresja to nasza obsesja! - Błażej Marzoch HR

Ekspresja skautowa jest prosta, piękna i radosna. Aby taka rzeczywiście była w Waszych jednostkach, musicie robić ekspresję razem z dziewczętami/chłopcami. Razem z nimi przygotowywać scenki, uczestniczyć w przedstawieniu i omawiać następnego dnia. Szefowa/szef nie może mieć w sobie nic z cynizmu zakładającego, że scenki i przedstawienia to dziecinada, nuda i wygłupy. Szefowa/szef nie może też naiwnie twierdzić, że słaba ekspresja to wypadkowa deficytu talentów lub ich niefortunnej konfiguracji wśród dziewcząt/chłopców w jego drużynie. Twoje dziewczęta/Twoi chłopcy w drużynie mają wszystko czego im potrzeba, aby dyrygować śpiew całej drużyny, robić porządne ogniska i wzorowe scenki. Widziałem wiele razy na własne oczy, jak chłopak uważający się za ekspresyjne beztalencie, zdumiewająco szybko ulegał przemianie w ujmującego wodzireja i sztukmistrza.

piątek, 8 listopada 2013

"Mój Kościół" - Katarzyna Szczypek HR

Hasło „mój Kościół” -  pierwsze myśli: schodki przy ołtarzu, ziarenko, pacierz z bratem – mamy nawet wspólne zdjęcie, on w portkach i koszulce, ja w flanelowej koszuli w kwiatki, uczesana do snu, oboje klęczymy choć tego nie widać, ale pamiętam, mój brat mnie obejmuje, a ja się uśmiecham. Święta Bożego Narodzenia na wsi, przy piecu siedzimy wydaje mi się długo w nocy z rodzeństwem i gramy w planszówkę, a w tle gitara i  „Lulajże Jezuniu”. Długo w nocy – bo czekamy na Pasterkę. Czy wtedy była świadomość? To było raczej wychowanie, to się działo w domu.

Mój Kościół, Moja Polska, Moja Europa - Nowy cykl artykułów w Przestrzeni!

Redakcja Przestrzeni otwiera nowy cykl artykułów zawierający w sobie trzy wątki tematyczne:

 Mój Kościół
 Moja Polska
 Moja Europa

Będzie to cykl artykułów, o charakterze wspomnieniowo-osobistym, tworzony przez osoby z naszego ruchu: szefów, szefowe, księży, HR-ki i HR-ów. Każdy będzie mógł podzielić się swoimi osobistymi wspomnieniami i refleksjami dotyczącymi jednego z powyższych tematów lub też każdego z nich.


sobota, 19 października 2013

Moje dotykanie świata… - Jolanta Kępa wędr.



fot. Aleksandra Matusiak

„Dotykanie  świata to nie tylko dalekie, niebezpieczne podróże,to także podróż duchowa i intelektualna w głąb siebie, zdobywanie wiedzy, życie zgodnie ze swoimi pragnieniami.”Marek Kamiński


Od dłuższego czasu planowałam końcem września spędzić tydzień w górach, moje długo wyczekiwane wakacje. Naprawdę długo, bo od półtora roku. Początkowo i miejsce miało być inne (Bieszczady), i towarzystwo inne. Ostatecznie najbardziej stałym elementem tej wyprawy okazałam się ja z moim niezawodnym Aniołem Stróżem, a wybór padł na Tatry Zachodnie. Pięć dni samotnej wędrówki szlakami jesiennych Tatr. Cieszyłam się na samą myśl o tej podróży! Byłam lekko podekscytowana, bo bodaj pierwszy raz w życiu odważyłam się podjąć sama wyzwania drogi górskiej w pojedynkę na dłużej niż jeden dzień. Byłam jednak przekonana, że sama na pewno nie będę! Znajomi i rodzeństwo pytali się czy się nie boję („bo niedźwiedzie, jelenie i inne dzikie zwierzęta buszują po lasach i szykują się do zimy”), martwili się czy na pewno będę bezpieczna. Ja, ku ich zdziwieniu mówiłam, że nie. Byłam zupełnie o to spokojna. Zdawałam sobie sprawę z potencjalnych zagrożeń, ale czułam po prostu pokój w tym względzie. Bardzo potrzebowałam i chciałam przemierzyć tę drogę, by odnaleźć na nowo równowagę ducha, szczególnie po bardzo burzliwych ostatnich miesiącach… 


środa, 16 października 2013

Listy od brata (1) - Łukasz HR

fot. Jarek Głażewski
Drogi Maćku!

Bardzo się cieszę, że widzieliśmy się na Świętym Krzyżu. Jak co roku spotkało się tu wielu z nas, być może jedyny raz w roku w takim gronie. I tak jest od lat.

Zauważyłeś, ilu HR-ów tu się pojawia, nawet takich, którzy na co dzień nie są szczepowymi, hufcowymi i zasadniczo nie musieliby tu być. Wiesz, dlaczego ich jest tylu, dlaczego tu ciągną, urywają się z pracy, zostawiają żony i dzieci, idą z młodszymi od nich, gotują na ogniu i śpią pod tropikiem. Bo sami mają w tym interes! Oczywiście ta pielgrzymka, jak Ci mówiłem, jest głównie dla Ciebie, dla Was, młodych szefów i młodych wędrowników, którzy są tu po raz pierwszy, drugi, może kolejny. To jest pielgrzymka wędrowników (tak się nazywa), nie spotkanie szczepowych, nie wędrówka hufcowych, nie weekend szefów. Wy jesteście najważniejsi, w Was jest przyszłość Ruchu i nie tylko. Ruch daje Wam środki do formowania się, do znalezienia odpowiedzi na różne podstawowe pytania, i na Świętym Krzyżu to znajdziecie. Znajdziecie przygodę, trud, przyjaźń, radość, braterstwo, służbę, spotkanie z Bogiem, czas modlitwy i pokuty, chwile refleksji i salwy niepohamowanego śmiechu, piękno przyrody i męstwo pośród trudu.

środa, 9 października 2013

Asceza treningiem wojownika - Jarosław Głażewski HR


fot. Piotr Gorus
"Czy chcesz pozostać mężny i skromny, nie być niewolnikiem swoich kaprysów ani mód i błędów współczesności i zachować przez całe życie ducha ubóstwa? Tak, chcę." (z obrzędu Wymarszu Wędrownika).

Kiedy myślę o dzisiejszych czasach, o naszej codzienności, czasem czuję się jak ktoś z zupełnie innej epoki, ktoś, kto zapadł w sen i nagle po latach został z niego wybudzony.  Powód? Dzisiejszy świat proponuje nam tyle „udogodnień” i „ułatwień”, a wszystko powinno nam przychodzić „jak z płatka”… Jeśli tak nie jest, szukamy tego, co nie działa, co nie funkcjonuje poprawnie. Wyjątek? Prawdziwi wojownicy.

niedziela, 6 października 2013

Autostop jest dobry na wszystko - Aleksandra Szuba



Autostopem do… Włoch

Podróż autostopem jest wyjątkowym środkiem przemieszczania się – nigdy nie wiesz, czym przyjdzie Ci jechać, czy będzie to osobówka, kamper, kabriolet, van, pojazd pomocy drogowej… Ale jedno jest pewne - ludzie, których spotkasz na swojej drodze, mogą Cię wiele nauczyć – przede wszystkim tego, że dobroć na tym świecie jednak istnieje i ludzie chcą sobie nawzajem pomagać.



wtorek, 1 października 2013

„To jest moje Fiat…” - Milena Suliga HR


Kiedy byłam młodą przewodniczką, obrzęd Fiat wywoływał we mnie  lęk. Nie rozumiałam, jak można zobowiązać się do czegoś tak na całe życie. Przecież pragnąc wybierać wolę Bożą w moim życiu nie muszę tego publicznie ogłaszać. A wiązać się na dobre ze skautingiem… to już chyba za dużo. Bałam się, że będę musiała kiedyś być  namiestniczą albo hufcową… Straszne.
Droga młoda przewodniczko! Jeśli czytasz teraz ten tekst i myślisz podobnie, to dobry znak! Jest szansa, że i Ty, tak jak ja, dojdziesz kiedyś do Fiat!



niedziela, 22 września 2013

O miejscu i roli dorosłych w skautingu - Zbigniew Minda HR

fot. Konrad Synowiec
Tak naprawdę nie do końca wiadomo, co my, dorośli, w skautingu robimy. Chodzi oczywiście o nas, „starych” dorosłych, (powiedzmy, że od 30 lat w górę), bo nie mamy tu na myśli tej kluczowej dla funkcjonowania ruchu skautowego grupy wiekowej 18-26 (też zaokrąglając, rzecz jasna), czyli naszych słynnych „dwudziestolatków”. Bez nich nic ciekawego pedagogicznie w ruchu skautowym się nie wydarzy. „Młodzi” dwudziestolatkowie są szefami jednostek (Akelami, drużynowymi, szefowymi i szefami kręgów). „Starsi” dwudziestolatkowie są hufcowymi, namiestnikami, twórcami Eurojamów, portali internetowych, wielkich imprez, spektakli, etc. To oczywiście schemat i uproszczenie, bowiem zawsze są wyjątki. Warto jednak pamiętać o tym, by wyjątek nie stał się zasadą.

środa, 11 września 2013

Ślad Praca - Dominika Pruszczyńska HR

Codziennie muszę wstawać o 6:15. Nie mogę sobie pozwolić nawet na odrobinę słodkiego lenistwa przy śniadaniu. Bez względu na to, czy pada deszcz czy świeci słońce, czy komunikacja miejska działa sprawnie czy nie, nie mogę się spóźnić. Muszę o 8:15 zasiąść do biurka, włączyć komputer i działać. Aż trudno się przyznać, że w momencie zdawania matury jednym z moich największych marzeń była praca zawodowa.

Ring serca - Paweł Borowiecki HR

"Zawiesiłem moje bokserskie rękawice, żeby zająć się pszczelarstwem. To znacznie bardziej pokojowe zajęcie. Moim ringiem jest moje serce. W każdym z nas toczy się w każdej chwili walka miłości."
Tim Guenard Silniejszy od nienawiści

„Widzisz, musimy się zacząć uczyć strzelać. My i nasze dzieci. Bo wkrótce wejdą nam do ogródka i je po prostu zabiorą…” Tak powiedział mi Łukasz niedługo po obejrzeniu „Cristiady” i to mnie sprowokowało do rozmowy (był to raczej mój monolog) i do próby spisania moich przemyśleń.

wtorek, 16 kwietnia 2013

Cristiada - o. Michał Pac OP



Pierwsza połowa XX wieku to czas, w którym władzę w wielu miejscach świata przejmowały antychrześcijańskie reżimy, wskutek czego w XX wieku zginęło więcej męczenników niż we wszystkich poprzednich stuleciach razem wziętych. Doskonale wiemy o prześladowaniach faszystowskich i komunistycznych w Polsce i krajach z nami sąsiadujących, mamy pojęcie o wojnie domowej w Hiszpanii, ale na ogół nie wiemy o wielkim prześladowaniu Kościoła w Meksyku w latach 20. i 30. oraz o powstaniu w obronie wiary katolickiej, tzw. Cristiady. O tym opowiada film Deana Wrighta, noszący właśnie tytuł Cristiada (albo Dla większej chwały: prawdziwa historia Cristiady).

sobota, 30 marca 2013

Przemówienie Maurice'a Olliera podczas Sejmiku Skautów Europy w Polsce


Zachęcamy do zapoznania się z przemówieniem Maurice'a Olliera, które wygłosił podczas Sejmiku Skautów Europy 1 września 2012 r.








Kilka myśli o przyjaźni - Piotr Sitko HR



W ubiegłym roku szukałem tematu na wieczorną rozmowę w kręgu podczas rekolekcji wielkopostnych. Razem z o. Michałem ustaliliśmy, że tematem będzie rozmowa o przyjaźni. Trochę obawiałem się tego spotkania, żeby nie przegadać, żeby pokazać, co jest istotne. W końcu sobie zadawałem pytanie, czy ja sam znam się na przyjaźni. Całe spotkanie ostatecznie było bardzo udane i pokazało, że o takich sprawach warto i trzeba rozmawiać.




Niebezpieczeństwo gnozy na przykładzie Eleusis - Franciszek Podlacha HR


O wiele częściej problemem współczesnych jest zbyt małe „uduchowienie” człowieka niż zbyt duże. Coraz napastliwiej promuje się ideę wedle której po śmierci nie ma nic, a zatem istnieje „tylko to co tu i teraz”. Jednocześnie mamy coraz powszechniejszy problem rozwijania się różnych form okultyzmu, którymi jednak zazwyczaj ludzie chcą zaspokoić swoje bardzo zewnętrzne potrzeby, a nie te duchowe. Nie myślą oni wcale o konsekwencjach tej „zabawy” dla naszej duszy. To wszystko powoduje, że nasza czujność może być uśpiona w ostrożnym podejściu do różnych meandrów zbyt daleko idącego „uduchowienia”, czyli tzw. gnostycyzmu. Czy może być co złego w zbytnim „uduchowieniu”?



piątek, 29 marca 2013

Obdarzanie zaufaniem i zainteresowaniem - Zbigniew Minda HR


Niektórzy mówią, że w wychowaniu młodych ludzi cała sztuka ze strony wychowawcy polega na umiejętnym dozowaniu wolności (czyli obdarzania zaufaniem) i kontroli.
Mnie się wydaje, że tak to może być w poprawczaku, w wojsku albo w szkole. Na pewno nie może tak być w skautingu.




Ciężar munduru - Paweł Borowiecki HR


Mundur. Wyraźnie odróżnia. Identyfikuje. Zmienia. Za czasów, gdy byłem zastępowym, a potem drużynowym w 5. Drużynie Radomskiej św. Wojciecha, 23 kwietnia (święto patrona) obchodziło się, między innymi, cały dzień nosząc na sobie mundur. Zazwyczaj był to dzień powszedni i zaawansowana wiosna, w związku z tym mundur miałem na sobie w tym dniu w szkole podstawowej, średniej, i na studiach. Ktoś tam się zaśmiał, ktoś nawet nie pytał, natomiast sporo osób było mocno zaintrygowanych, w bardzo pozytywnym sensie.


piątek, 8 marca 2013

Skaut w szpitalu, czyli prawo harcerskie a operacja woreczka żółciowego - ks. Piotr Narkiewicz



Jestem księdzem piąty rok, obecnie za oceanem. Ponad dwa lata z 4. Drużyną Warszawską. Poproszono mnie o napisanie kilku słów do Przestrzeni. Zapytałem mojego przyjaciela, Gienka Washable:
- Co im napisać?
- Opowiedz im o pobycie w szpitalu. No i o tym, czemu zostałeś skautem - powiedział pluszak.





czwartek, 7 marca 2013

Nasz katolicyzm i nasza polskość - Franciszek Podlacha HR


Katolicyzm nas młodych to katolicyzm walczący, dynamiczny, twórczy. My nie wstydzimy się tego, że jesteśmy katolikami. Wprost przeciwnie, jesteśmy z tego dumni. Jesteśmy katolikami nie tylko „od święta”, ale katolikami na co dzień. Poprzez codzienne wypełnianie swych obowiązków i Przykazań Bożych, poprzez naśladowanie Chrystusa w życiu codziennym, w każdym czynie, słowie i myśli dążymy do Wielkiej, Katolickiej (…) Polski.

wtorek, 29 stycznia 2013

Służyć na przekór trudnościom - Dobromił Błachowiak HR


Stary zastępowy pyta młodego zastępowego:
- Słyszałem, że bardzo lubisz spędzać czas w gnieździe sąsiedniego zastępu. Co czyni to miejsce wyjątkowym?
- To jedyny w swoim rodzaju zastęp. Panuje tam wyjątkowa atmosfera, wszyscy chętnie garną się do pomocy i słuchają zastępowego. Ma on mniej problemów niż ja.
- Młody druhu, dobrze ci radzę, nie chodź tam nigdy więcej.

środa, 16 stycznia 2013

Warto rozmawiać? - Paweł Czuba HR

“Dialog o Bolesławie Wielkim” - tytuł książki może odstraszyć. Nie dość, że temat jest już mocno wyeksploatowany - o pierwszym polskim królu napisano całe tomy - to podany w dość staroświeckiej formie. Jak często bywa, pozory mylą.