Przemówienie Maurice’a Olliera podczas Sejmiku Skautów Europy w Polsce

Zachęcamy do zapoznania się z przemówieniem Maurice’a Olliera, które wygłosił podczas Sejmiku Skautów Europy 1 września 2012 r.




Skauting europejski w Polsce: ruch o niezwykłej aktualności!



Drogie siostry Przewodniczki, drodzy bracia Skauci, drodzy Przyjaciele,

staję dziś przed wami bardzo wzruszony. Dokładnie trzydzieści lat temu przekraczałem granicę polską wraz z moją żoną i pewnym młodym szefem w czasie stanu wojennego ogłoszonego przez generała Jaruzelskiego. Przybyliśmy przede wszystkim, aby dostarczyć dwie tony żywności dla parafii św. Franciszka w Wałbrzychu. Z drugiej strony pragnęliśmy osobiście zdobyć dokładne informacje na temat sytuacji w waszym kraju, do którego nasze młode przewodniczki i wędrownicy szykowali się na pielgrzymkę na Jasną Górę.

1957 : Spotkanie z arcybiskupem Jean-Baptiste Montini
Wiele lat upłynęło od pamiętnego dnia w sierpniu 1957 roku, kiedy to abp Giovanni Battista Montini, przyszły papież Paweł VI a ówczesny arcybiskup Mediolanu, odwiedził szefów pierwszego europejskiego obozu (Europa-Camp) FSE na północy Włoch, nad jeziorem Lugano. Na tym obozie spotkały się trzy drużyny: luterańska z Marburga, katolicka z Münster w Niemczech oraz drużyna prawosławnych z Paryża.
Jak tylko arcybiskup Mediolanu, przyszły papież, usłyszał od nas o celach naszego Ruchu, poprosił o zwołanie młodych skautów, aby móc wygłosić do nich to krótkie obiecujące przemówienie:
To dla mnie szczególna radość zostać tak dobrze przyjętym przez was, młodzi Europejczycy, którzy jesteście dla mnie gwarancją kształtu Europy jutra, ponieważ to właśnie wy, młodzi chłopcy, będziecie ją tworzyć. Jest mi niezmiernie miło widzieć zebranych tutaj Niemców, Rosjan i Francuzów stojących wspólnie jak bracia, a co więcej, katolików, prawosławnych i protestantów, którzy przyjęli mnie tym samym duchem. Życzę z całego serca, aby wasza praca dla Europy i pokoju była owocna i pomyślna. Skauci Europy, towarzyszę wam moimi modlitwami!”
Tych kilka słów przyszłego papieża brzmi zadziwiająco w naszych uszach w momencie, gdy po ponad pół wieku, kilka tygodni temu, prawosławny patriarcha Moskwy – Cyryl i abp Józef Michalikprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski podpisali w Warszawie historyczny apel o pojednanie między Rosjanami i Polakami.



Kim są ci młodzi chłopcy, o których mówi przyszły papież?
Kim są ci młodzi chłopcy, o których mówi przyszły papież? Wielu z nich na własnym ciele zaznało cierpień wojny. Niektórzy z nich w młodym wieku przebyli połowę Europy na piechotę w straszliwych warunkach po to, aby zamieszkać w bunkrach rozsianych przez zbrodniczy reżim komunistyczny. W obliczu niestabilnego pokoju chcieli uczestniczyć, w ich położeniu i na ich młodzieńczą miarę, w tym wielkim wysiłku podejmowanym przez powojennych polityków i ludzi Kościoła mającym na celu zagojenie ran XX wieku…
Kilka miesięcy wcześniej, bez upoważnienia władz kościelnych i międzynarodowego ruchu skautowego, ci młodzi ludzie założyli wspólnotę skautów, której „celem jest praktykowanie skautingu Baden-Powella na kanwie idei europejskiej i na fundamentach chrześcijańskich, postulowanych przez ideę zjednoczonej Europy”1.
Według nich ustanowienie pokoju i braterstwa miedzy ludźmi w Europie nie jest zarezerwowane wyłącznie dla ludzi dorosłych i rządów. Są zdania, że Europa nie odbuduje się nagle i z niczego. Dla nich europejskie braterstwo może powstać jedynie przez konkretne czyny, tworząc solidarność faktów. W ten sposób młodzi ze wszystkich krajów mogą mieć swoje miejsce w tej ogromnej pracy jaką jest odbudowa Europy.
Ich intuicję trzydzieści lat później potwierdzi słynny Polak w swojej adhortacji apostolskiej Christifideles Laici: „Młodzi ludzie nie mogą być postrzegani tylko jako przedmiot duszpasterskiej troski Kościoła: w istocie oni są i muszą być zachęcani do stawania się aktywnymi podmiotami, które będą brały udział w ewangelizacji i odnowie społecznej”2.




Wymyślenie symbolu
Jakiś czas wcześniej ci młodzi wybrali sobie znak, który noszą na sercu i który streszcza ich ideały. Znak wszystkich skautów na świecie to lilijka, czyli element wskazujący północ na dawnych busolach i starych marynarskich mapach. Wybierając ten symbol założyciel skautingu, Robert Baden-Powell, wskazał na potrzebę formowania mocnych charakterów, to znaczy mężczyzn i kobiet, którzy wytyczają szlaki i są zdolni do utrzymania kierunku ich życia niezależnie od zmian społecznych i psychologicznych w ich otoczeniu.
Baden-Powell precyzuje we wstępie do swojej książki „Skauting dla chłopców”: „Celem wychowania skautowego jest zastąpienie przejmowania się sobą troską o innych i służbą po to, aby stworzyć młodych ludzi naprawdę mocnymi, zarówno moralnie jak i psychicznie, oraz aby zachęcić ich do używania swoich sił w służbie dla wspólnoty… Inaczej mówiąc, dążymy do zastosowania chrześcijaństwa w praktyce życia i codziennych czynów, a nie tylko po to, aby wykładać im doktryny w każdą niedzielę”.
Dla Przewodniczki i Skauta Europy gwiazdą polarną wskazywaną przez lilijkę z busoli jest Chrystus, który przelał swoją krew na krzyżu dla zbawienia wszystkich ludzi. Ten krzyż jest zakotwiczony swoimi ośmioma ramionami1w ośmiu błogosławieństwach, które nasz Zbawiciel wypowiedział do całego świata w kazaniu na górze na początku swojego nauczania2. To dlatego u kresu skautowej drogi wędrownik i przewodniczka w obrzędzie wymarszu recytują na głos osiem błogosławieństw.



Pojednanie francusko-niemieckie
W niedzielę 8 lipca 1962 roku prezydent Republiki Francuskiej Charles de Gaulle i kanclerz Niemiec Konrad Adenauer uczestniczyli we mszy świętej o pokój w katedrze w Reims, rozpoczynając pod okiem Pana proces pojednania między narodami niemieckim i francuskim. Kilka miesięcy później ówczesny komisarz federalny Skautów Europy, ojciec Joseph Timmermans, wzywa niemieckich, belgijskich i francuskich Skautów Europy, aby zastanowili się w jaki sposób nasze FSE może uczestniczyć w tym wysiłku pojednania.
Flaga z dwunastoma gwiazdami
Rozwinę krótko historię pewnej anegdoty, której skutki może nieświadomie odczuć każdy, kto uczestniczy w obozie Skautów Europy. W 1956 Rada Europy ofiarowała katedrze w Strasburgu witraż Maxa Ingranda, przedstawiający Maryję otoczoną dwunastoma gwiazdami z Apokalipsy, aby zastąpić nim zniszczony przez bombardowania w 1944 roku witraż z chóru .
Ten mało znaczący detal będzie miał swoje znaczenie dla pierwszych Skautów Europy, którymi byli, warto dodać, Niemcy. Pierwsi niemieccy Skauci Europy, nie mający w swoim kraju żadnej przeszłości skautowej, zdecydowali się praktykować skauting na bazie ceremoniału w większości zredagowanego w latach dwudziestych XIX wieku przez założyciela skautingu katolickiego we Francji, ojca Jacques’a Sevina. Odtąd skauci mieli zwyczaj każdego ranka modlić się do Pana i wywieszać flagi z barwami swoich krajów.
Owi młodzi Niemcy wieszali jednak swoją flagę z wielką niechęcia, ze względu na wstyd, który odczuwali za niedawną tragiczną przeszłość ich kraju. Zamiast tego zdecydowali się zawiesić flagę z dwunastoma gwiazdami przyjętą przez Radę Europy w czasie obrad 8 grudnia 1955 w dzień święta Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Dla większości ówczesnych parlamentarzystów, którzy byli chrześcijanami, flaga ta przywoływała fragment z Apokalipsy św. Jana: „Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu” (Ap 12,1). Dla niewierzących parlamentarzystów korona z dwunastu gwiazd była po prostu znakiem pełni, obfitości.
Belgowie i Francuzi uważali jednak ten zwyczaj naszych młodych, niemieckich skautów za dziwny. Podjęli dyskusję, której konkluzją było stwierdzenie, że mimo bezsprzecznej powinności narodu niemieckiego do pamięci owyrządzonych krzywdach, ludzie młodzi nie mogą czynić siebie odpowiedzialnymi za winy swoich przodków. Który kraj nie ma za sobą ciemnych okresów w swojej historii? Zdecydowano więc, że odtąd młodzi Niemcy będą wywieszać flagę Republiki Niemieckiej obok tej z dwunastoma gwiazdami, a Francuzi i Belgowie zobowiążą się do zawieszenia flagi europejskiej obok ich flag narodowych.
Oznacza to, że zanim Unia Europejska zadecydowała o przyjęciu flagi z dwunastoma gwiazdami w 1985, bandera ta powiewała już od trzydziestu lat na obozach FSE.




Trzy zasady Przewodniczek i Skautów Europy
Równocześnie z pracą nad oczyszczaniem pamięci ci młodzi europejczycy próbowali określić cele ich ruchu. Zreformowali trzy zasady zredagowane przez ojca Jacques’a Sevinaw 1920 roku, których podstawą była tradycja francuskiego skautingu. Zasady podstawowe, kilka prostych i przystępnych zdań, były odpowiednie dla młodych, których postawa nie jest jeszcze utrwalona. Z tego właśnie powodu młodzi powinni móc znaleźć wokół siebie wyraźne punkty odniesienia, które pozwolą im zachować cel ich życia i kroczyć naprzód bez gubienia się w tym niepewnym świecie.
Tekst Roberta Schumana, francuskiego męża stanu i wielkiego chrześcijanina, jednego z ojców Unii Europejskiej, oraz inny tekst, papieża Pawła VI, adresowane do Ruchu Skautów Europy, powstały na bazie tej właśnie aktualizacji zasad podstawowych. (Zauważcie, że parę miesięcy temu, ojciec Jacques Sevin został uznany, jako „czcigodny” przez papieża Benedykta XVI, i że proces beatyfikacyjny Roberta Schumana jest aktualnie rozpatrywany w Rzymie).
Pierwsza zasada: „Obowiązki harcerza rozpoczynają się w domu” jest całkowicie wzięta z reguły ojca Sevina.
Druga zasada: „Harcerz jest wierny swojej ojczyźnie i działa na rzecz jedności i braterstwa w Europie”jest zapożyczona z deklaracji Roberta Schumana z około 1957-1958 roku. Pozwolę sobie wam ją przeczytać, ponieważ jest niezwykle istotna dla zrozumienia działań z przeszłości naszego Ruchu w waszym kraju:
Musimy dbać o Europę nie tylko w interesie wolnych krajów, ale również, aby móc do niej przyjąć narody ze Wschodu, które oswobodzone z cierpień, których doznawały aż do dnia dzisiejszego, proszą nas o ich przyłączenie i nasze wsparcie moralnedla nich. Przez wiele lat boleśnie odczuwaliśmy linię podziału ideologicznego, która dzieliła Europę na pół i która została nam narzucona siłą. Niech rozetrze się ona teraz w wolności! Przyjmujemy, jako integralną część żywej Europy wszystkich tych, którzy mają pragnienie dołączyć do tej zrekonstruowanej wspólnoty. Oddajemy hołd ich odwadze i wierności, jak również ich cierpieniom i poświęceniom. Musimy dać przykład Europy zjednoczonej i braterskiej. Każdy krok, który robimy w tym kierunku będzie dla nich nową szansą. Będą nas potrzebowali w wielkim zadaniu readaptacji, które będą musieli dokonać. […] Naszym obowiązkiem jest być gotowym”. 




Tekst ten jest prorocki i wybrzmiewa zadziwiająco w uszach skautów. Będzie on powtórzony w sierpniu 1964 roku przez Wilhelma Junga, ówczesnego komisarza federalnego Skautów Europy, wobec wszystkich uczestników Eurojamu w Maburgu zgromadzonych przed drutem kolczastym żelaznej kurtyny w pobliżu Eisenach.
Przemowa Pawła VI z 9 listopada 1963 do Skautów Europy będzie zredagowana na bazie trzeciej zasady: „Harcerz, Syn Chrześcijaństwa, jest dumny ze swojej wiary, pracuje sumiennie, aby ustanowić Królestwo Chrystusa w całym swoim życiu i w świecie, który go otacza”. Papież postrzega Europę jako „chrześcijaństwo solidarne (…), które jest ożywione tym samym duchem i pobudzane poprzez ducha braterskiego oraz wspólnotowego. W celu osiągnięcia tych celów, dobroczynne, a nawet decydujące jest odpowiednie przygotowanie psychologiczne (…). Trzeba idealizować zadania do wykonania i dać je poznać całemu światu, a przede wszystkim młodzieżyjako doskonałą podstawę zjednoczonej Europy (…)”.
Definitywna wersja trzech zasad została przyjęta przez Radę Federalną Skautów Europy zgromadzoną w Anvers w Belgii w uroczystość Wszystkich Świętych w 1964 r. Rada Federalna zamierzała być gotowa na wypadek, gdyby Boża Opatrzność sprawiła, że kraje zza żelaznej kurtyny zostaną wkrótce oswobodzone. Wybór Jana Pawła II jest początkiem końca i w 1978 r. zaczynają się pierwsze kontakty z Europą Wschodnią. Chęć tworzenia stowarzyszeń Przewodniczek i Skautów Europy w krajach byłego bloku komunistycznego po upadku muru berlińskiego jest konkretną ilustracją wcześniejszej deklaracji Roberta Schumana, która nie została zapomniana: w 1989 r. jesteśmy gotowi. Myśleliśmy wtedy, że nasz skauting może, pomiędzy wieloma innymi inicjatywami, uczestniczyć w odrodzeniu społeczeństwa obywatelskiego i duszpasterskiego w krajach podległych od wielu lat dyktaturze totalitarnej.



Nasze zaangażowanie z 1964 r. nie było zapomniane w 1989 r.
Bez wykładów. Pokażmy nasz skauting takim, jak jest on przeżywany”oto słowa brzmiące jak rozkaz od FSE po upadku żelaznej kurtyny. Myśleliśmy więc i jak czas pokazał, było to prawidłowe myślenie że nasz skauting jako metoda wychowawcza, oparta na pojęciach naturalnego porządku, wśród inicjatyw wszelakiego rodzaju może doskonale odpowiedzieć na oczekiwania rodzin z krajów Europy Wschodniej, pragnących odbudować społeczeństwo obywatelskie i religijne na gruzach ateistycznego totalitaryzmu, na bazie nowej ewangelizacji, promowanej przez naszego polskiego papieża.
Dwadzieścia lat po wielkim zauroczeniu, które popchnęło zachodnią młodzież do pokonania dróg wiodących do Czarnej Madonny, jak tylko nastąpił moment odpływu, odkryliśmy jedynie kilka skał podmywanych przez morze. Na jednej z tych skał powiewa sztandar Skautów Europy i możemy być z tego dumni.
Dnia 18 listopada 1965 r. polski Episkopat wysyła list o pojednaniu do biskupów niemieckich, zapraszając ich do uczestnictwa w jubileuszowym święcie chrystianizacji Polski. 17 sierpnia 2012 r. patriarcha Cyryl podpisał w Pałacu Królewskim w Warszawie razem z abp. Michalikiem historyczny apel o pojednanie między narodami rosyjskim i polskim. Są to ważne wydarzenia, które wymagają konkretnych realizacji. Przewodniczki i Skauci Europy z Polski, z pomocą wszystkich ich braci z całej wspólnoty skautów FSE, są gotowi. Pokazują to ich liczne działania w Rosji, na Białorusi, Ukrainie i w wielu innych krajach.
Przewodniczki i Skauci Europy z Polski! Niech Was Bóg zachowa od wszelkiego zła i błogosławi waszemu dziełu!


Tłumaczenie: Maria Patyra




1 Art. 1. Statutów Federalnych z 1 listopada 1956 r.
2 Christifideles Laici, 46.
3 Skauci Europy wybrali jako element swojego oznaczenia ośmioramienny krzyż maltański, zwany także krzyżem kawalerskim.
4 Por. Ewangelia według św. Mateusza 22, 34-40 i « Skauting dla chłopców », 22. Biwak.

Kilka myśli o przyjaźni – Piotr Sitko HR

W ubiegłym roku szukałem tematu na wieczorną rozmowę w kręgu podczas rekolekcji wielkopostnych. Razem z o. Michałem ustaliliśmy, że tematem będzie rozmowa o przyjaźni. Trochę obawiałem się tego spotkania, żeby nie przegadać, żeby pokazać, co jest istotne. W końcu sobie zadawałem pytanie, czy ja sam znam się na przyjaźni. Całe spotkanie ostatecznie było bardzo udane i pokazało, że o takich sprawach warto i trzeba rozmawiać.
 

Czytaj dalej Kilka myśli o przyjaźni – Piotr Sitko HR

Niebezpieczeństwo gnozy na przykładzie Eleusis – Franciszek Podlacha HR

O wiele częściej problemem współczesnych jest zbyt małe „uduchowienie” człowieka niż zbyt duże. Coraz napastliwiej promuje się ideę wedle której po śmierci nie ma nic, a zatem istnieje „tylko to co tu i teraz”. Jednocześnie mamy coraz powszechniejszy problem rozwijania się różnych form okultyzmu, którymi jednak zazwyczaj ludzie chcą zaspokoić swoje bardzo zewnętrzne potrzeby, a nie te duchowe. Nie myślą oni wcale o konsekwencjach tej „zabawy” dla naszej duszy. To wszystko powoduje, że nasza czujność może być uśpiona w ostrożnym podejściu do różnych meandrów zbyt daleko idącego „uduchowienia”, czyli tzw. gnostycyzmu. Czy może być co złego w zbytnim „uduchowieniu”?

 

Czytaj dalej Niebezpieczeństwo gnozy na przykładzie Eleusis – Franciszek Podlacha HR

Ciężar munduru – Paweł Borowiecki HR

Mundur. Wyraźnie odróżnia. Identyfikuje. Zmienia. Za czasów, gdy byłem zastępowym, a potem drużynowym w 5. Drużynie Radomskiej św. Wojciecha, 23 kwietnia (święto patrona) obchodziło się, między innymi, cały dzień nosząc na sobie mundur. Zazwyczaj był to dzień powszedni i zaawansowana wiosna, w związku z tym mundur miałem na sobie w tym dniu w szkole podstawowej, średniej, i na studiach. Ktoś tam się zaśmiał, ktoś nawet nie pytał, natomiast sporo osób było mocno zaintrygowanych, w bardzo pozytywnym sensie.

Czytaj dalej Ciężar munduru – Paweł Borowiecki HR

Skaut w szpitalu, czyli prawo harcerskie a operacja woreczka żółciowego – ks. Piotr Narkiewicz


Jestem księdzem piąty rok, obecnie za oceanem. Ponad dwa lata z 4. Drużyną Warszawską. Poproszono mnie o napisanie kilku słów do Przestrzeni. Zapytałem mojego przyjaciela, Gienka Washable:
– Co im napisać?
– Opowiedz im o pobycie w szpitalu. No i o tym, czemu zostałeś skautem – powiedział pluszak.

Czytaj dalej Skaut w szpitalu, czyli prawo harcerskie a operacja woreczka żółciowego – ks. Piotr Narkiewicz

Nasz katolicyzm i nasza polskość – Franciszek Podlacha HR

Katolicyzm nas młodych to katolicyzm walczący, dynamiczny, twórczy. My nie wstydzimy się tego, że jesteśmy katolikami. Wprost przeciwnie, jesteśmy z tego dumni. Jesteśmy katolikami nie tylko „od święta”, ale katolikami na co dzień. Poprzez codzienne wypełnianie swych obowiązków i Przykazań Bożych, poprzez naśladowanie Chrystusa w życiu codziennym, w każdym czynie, słowie i myśli dążymy do Wielkiej, Katolickiej (…) Polski.








Walczymy o Boga w Narodzie, a nie tylko na ołtarzach i obrazach. 
Walczymy o Boga w duszach i w sercach wszystkich Polaków. Jestem Katolikiem i Polakiem, to dwa słowa, które są treścią mego życia i mej pracy. Prócz tego, że wyznaję to wszystko co święty Kościół naucza, że wyznaję to wszystko co stawia dobro mej duszy na pierwszym planie, gotów jestem ponieść największe ofiary dla mej Ojczyzny. (…)

Tym przede wszystkim się chlubię, że potrafię połączyć mą wiarę z codziennym obowiązkiem. Po Mszy Świętej, której wysłucham z całym skupieniem i nabożeństwem potrafię beztrosko śpiewać i radować się radością życia. Zwalczam dewocję, która miast łączyć ludzi pod wspólnym sztandarem Kościoła, różni ich i zniechęca do katolicyzmu. (…)

Jestem świadomym Polakiem, synem narodu Polskiego. Potrafię rzeczy małe poświęcać dla rzeczy wielkich. Potrafię dać z siebie wszystko Ojczyźnie, włącznie do daniny życia i krwi. Potrafię wreszcie walczyć o mój ideał, który musi stać się ideałem i dążeniem każdego Polaka. Pytasz jaki to ideał ??? 

To Wielka, Chrystusowa Ojczyzna (…). Wielka wielkością serc i wielka terytorialnie. Niepodległa hekatombą krwi i męczeństwa. Chrystusowa Bogiem w sercu każdego Polaka.”
 
Tekst pochodzi z konspiracyjnego pisma Harcerstwa Polskiego „Patrol” nr 4 z 2 grudnia 1943 r. Harcerstwo Polskie to organizacja harcerska założona przez hm. Stanisława Sedlaczka w czasie II wojny światowej, gdy Polski nie było na mapach. Jak to dobrze mieć świadomość, że my, polscy Skauci Europy, zwani powszechnie „Zawiszakami”, mamy za sobą tak dobre tradycje. Że istnieli już wcześniej harcerze, którzy myśleli bardzo podobnie do nas. Jak to dobrze móc sięgnąć do tekstów poprzednich pokoleń i czerpać bez obaw powtarzania błędów przeszłości…
Franciszek Podlacha HR