środa, 16 kwietnia 2014

Spowiedź - Michał Stocki

Przyznawanie się do błędów, oczywiście poza coraz popularniejszymi gabinetami psychologów, uznawane jest za objaw słabości i nieodpowiedzialności. Słowo “sakrament pokuty” przywodzi na myśl skojarzenia z popiołem, biczowaniem i “wyglądem ponurym”, zganionym nawet przez Jezusa. Księżom nie można ufać, bo są tylko ludźmi i na pewno chwalą się między sobą wszystkimi ciekawymi przypadkami z konfesjonału. A nawet jeśli nie, to wysłuchają penitenta jednym tylko uchem, każą odmówić litanię i odprawiają bez zaangażowania się w rozmowę. Człowiek uparty znajdzie nawet liturgiczny argument przeciw spowiedzi - najczęściej odbywa się ona podczas Mszy Świętej, a jeden sakrament nie powinien przeszkadzać w zaangażowaniu się wiernych w inny.