środa, 11 września 2013

Ring serca - Paweł Borowiecki HR

"Zawiesiłem moje bokserskie rękawice, żeby zająć się pszczelarstwem. To znacznie bardziej pokojowe zajęcie. Moim ringiem jest moje serce. W każdym z nas toczy się w każdej chwili walka miłości."
Tim Guenard Silniejszy od nienawiści

„Widzisz, musimy się zacząć uczyć strzelać. My i nasze dzieci. Bo wkrótce wejdą nam do ogródka i je po prostu zabiorą…” Tak powiedział mi Łukasz niedługo po obejrzeniu „Cristiady” i to mnie sprowokowało do rozmowy (był to raczej mój monolog) i do próby spisania moich przemyśleń.



Przede wszystkim – kto przyjdzie? Źli ludzie? Wykolejeńcy? Jacyś ideologiczni czy obyczajowi tyrani? Kontrkultura? „Nie bójcie się tych, którzy ciału mogą szkodzić, ale duszy dosięgnąć nie mogą”. Naszym wrogiem (mówiąc naszym, mam na myśli chrześcijan) nigdy nie był drugi człowiek. Chrystus nawraca najtwardszych grzeszników i zawsze chce, by zło nie było utożsamiane z drugim człowiekiem. Człowiek pozostaje ofiarą zła, również wtedy, gdy sam to zło wyrządza. Jest to trudna prawda, bo komuś, kto demoralizuje moje dzieci, najchętniej dam w mordę, a potem może o coś spytam. Człowiek jednak ma wszczepione dążenie do dobra, zaś złu ulega i sam nie jest jego źródłem. Źródłem zła jest szatan i to on jest prawdziwie naszym wrogiem. To on posłużył się mnóstwem uległych mu ludzi, przemocą przez nich stosowaną, aby w niezliczonych krajach i wszystkich czasach na różne sposoby prześladować chrześcijan.

Skoro już wiemy, że szatan zabierze, teraz pytanie drugie – zabierze jak?
Każdy kraj, każdy czas ma swoje specyficzne wyzwania. Meksyk jako państwo, a zwłaszcza prezydent Calles, w międzywojniu dławił radykalnie i krwawo wolność religijną. Oglądając sceny męczeństwa błogosławionego Jose Sancheza del Rio nie sposób się nie wzruszyć i myśleć sobie, czy mnie byłoby na to stać, albo co bym zrobił widząc w tej sytuacji moje dziecko… Owszem, na świecie nadal chrześcijanie są prześladowani i wiele tu jest do zrobienia. Jednakże tam,  gdzie mnie Bóg postawił dzisiaj – w Polsce, w Europie– nikt nie stosuje takich metod. Raczej też nie zanosi się, aby miał je stosować.  Dlaczego tak sądzę? Ano wydaje mi się, że szatan ma dziś do dyspozycji inne środki, które wydają się być skuteczniejsze. Inaczej zabiera się za nas i za nasze dzieci. Nieograniczony dostęp do pornografii, ułatwiony mocno dostęp do wszelkiego rodzaju używek. Dla dzieci i rodziców. Alkoholizm, pracoholizm, seksoholizm, lęk przed utratą pracy, domu…  Uzależnienie od newsów z sieci, od gier komputerowych… Czy dzisiaj szatan potrzebuje w Europie przemocy, aby odebrać Bogu serca nasze i naszych dzieci? Zastraszająco  rośnie liczba rozwodów, Włochy dochodzą do 50%, Polska goni Europę.  Coraz częściej ludzie wokół nas albo my sami wybieramy drogę na skróty  nie zadajemy sobie trudu opanowania własnych emocji czy ascezy w stosunku do  potrzeb materialnych

Jeśli czytasz ten tekst i myślisz „no, przynajmniej to mnie nie dotyczy”- zastanów się – czy naprawdę starasz się zrozumieć swojego małżonka? Czy wiesz, czym żyją twoje dzieci? Czy jesteś blisko nich? Czy stać Cię na bezwarunkową miłość na wzór Ojca Niebieskiego? Czy przepraszasz szczerze,  gdy zawinisz wobec małżonka? Czy potrafisz przepraszać własne dzieci? „Kto stoi, niech baczy, aby nie upadł”. Czy aby na pewno, na wzór Jezusa, stosujesz Prawo Miłości przed miłością Prawa? Czy zdarza się, że mimo wszystko nad twoim gniewem zachodzi słońce? Czy jesteś prawdziwie wolny od wszystkiego, co może stanąć na drodze do drugiego człowieka i do Boga Ojca? A jeśli dziecko stłucze szklankę z wodą, co zrobisz najpierw – pocieszysz przestraszonego malca, dasz ścierkę do wytarcia i szczotkę do zamiatania, czy ukarzesz i posprzątasz sam, z gniewem w sobie? Potrafisz odłożyć smart-fona na czas bycia z żoną i dziećmi? 

Nasze dzieci patrzą na nas. Słowa uczą, przykłady pociągają. Nie ma innego sposobu na obronienie ich serc przed szatanem, jak porządkowanie własnego życia  regułom Ewangelii i budowanie z nimi więzi bezwarunkowej miłości. Zacznij bronić Królestwa Chrystusa już dziś. Wyjdź na ring swojego serca i walcz o Miłość. 

Viva Christo Rey!





Paweł Borowiecki HR